Opis realizacji
Na realizację wybrali Pałac Tłokinia. Klasyczna, elegancka przestrzeń, która sama w sobie jest bardzo wyrazista. Naszym zadaniem było wprowadzić do niej świeżość, kolor i lekkość. Tak powstała koncepcja Modern Fairytale.
Zamiast pastelowej delikatności postawiliśmy na odważne, kolorowe kompozycje kwiatowe. Pojawiły się kolibry, detale inspirowane naturą, dynamiczne formy i żywe barwy. Chcieliśmy, żeby było bajkowo, ale nie cukierkowo. Nowocześnie, ale z szacunkiem do pałacowej architektury. To balans, który wymaga bardzo świadomej pracy z proporcją i światłem.
Równolegle toczyła się jednak druga historia. Ta organizacyjna.
Para mieszka na stałe w Stanach, więc proces planowania wymagał precyzji, jasnej komunikacji i ogromnego zaufania. Koordynacja dostawców, decyzje podejmowane zdalnie, dopinanie szczegółów na ostatnią chwilę. A do tego jeden element, który miał być absolutnym zaskoczeniem.
Przylot helikopterem z kościoła do Pałacu.
Do ostatnich godzin przed ceremonią nie mieliśmy pewności, czy pogoda pozwoli na realizację planu. Wiatr był silny, prognozy nie dawały stuprocentowej gwarancji. To były momenty, w których wedding planner musi zachować spokój, mieć plan B, a jednocześnie nie odbierać parze ekscytacji.
I wtedy się udało.
Helikopter pojawił się nad pałacem, goście spojrzeli w górę, a chwilę później Otylia i Kuba wylądowali na terenie obiektu. Zaskoczenie było absolutne. Zachwyt, niedowierzanie, okrzyki radości. To był moment jak z filmu. Spektakularny, ale jednocześnie bardzo „ich”.
Bo to wesele nie było tylko pokazem efektów. Najbardziej poruszające było to, jaką więź mają ze swoimi gośćmi. Przyjaciele z różnych stron świata, którzy stworzyli atmosferę bliskości i prawdziwej radości. Widać było, że to nie jest przypadkowe grono, tylko ludzie, którzy naprawdę są częścią ich historii.